News
Bartłomiej Serafinowicz
Bartłomiej Serafinowicz
29 września 2020

Regulamin Facebooka – kontrowersyjne zmiany

Z dniem 1 października wejdą w życie zmiany regulaminu korzystania z portalu Facebook. Zmiany te dotyczyć mają punktu 3.2. regulaminu zatytułowanego „Zobowiązania użytkownika na rzecz Facebooka i naszej społeczności” i polegają na wprowadzeniu dodatkowego postanowienia o brzmieniu: „Możemy też usunąć lub ograniczyć dostęp do Twojej zawartości, usług lub informacji, jeśli uznamy to za konieczne w celu uniknięcia konsekwencji prawnych ze strony Facebooka”.

 

Co wynika z tej zmiany?

 

W pierwszej kolejności rzuca się w oczy fakt, że usuwanie treści będzie zależeć od „uznania” Facebooka. Innymi słowy, nie będzie to następować po zainicjowaniu postępowania sądowego lub administracyjnego, ani tym bardziej po prawomocnym orzeczeniu, lecz w dowolnym momencie wybranym przez administratorów portalu.

Zwrócić uwagę również należy na to, że w postanowieniu tym, mowa jest o bliżej nieokreślonych, potencjalnych konsekwencjach prawnych. Co za tym idzie, teoretycznie możliwym będzie usunięcie każdej kontrowersyjnej lub niezgodnej z ewentualnie istniejącą „linią programową” – niezależnie od tego, czy poniesienie wspomnianych konsekwencji będzie realne, czy też nie.

 

Skąd to się wzięło?

 

Aktualizacja regulaminu Facebooka powinna być rozpatrywana w szerszym spektrum związanym z tarciami na linii Prezydent USA – właściciele kanałów social media. Mianowicie Donald Trump chciałby rozszerzyć odpowiedzialność portali społecznościowych, tak aby odpowiadały one na zasadach analogicznych jak wydawcy prasy lub innych mediów. Jednocześnie, reakcja władz Facebooka może mieć związek z planowanymi zmianami w prawie australijskim, które mają na celu zobowiązanie portali, takich jak Facebook czy Google, do płacenia prasie za artykuły udostępniane za pośrednictwem platform social media.

 

Kontrowersje i konsekwencje

 

Trzeba przyznać, że zmiany wprowadzane do regulaminu wzbudzają skrajne emocje. Z jednej strony wskazuje się, że Facebook de facto wprowadza cenzurę, z drugiej zaś, że tego typu postanowienie pozwoli na skuteczniejszą walkę z fake newsami oraz innymi negatywnymi zjawiskami.

Wiadomo, że publikacje dotyczące dnia codziennego, nie będą przedmiotem zainteresowania osób weryfikujących treści zamieszczane na platformie. Co innego jednak z wiadomościami dotyczącymi konfliktów na świecie, czy wyborów. Pamiętajmy też, że już przy okazji ostatnich wyborów prezydenckich w USA oskarżeń względem Facebooka było bardzo dużo. Mówi się też o tym, że na wyniki miały wpływ publikowane tam fake newsy oraz działania farm trolli.

W związku z tym zasadnicze pytanie brzmi: czy zmiana w regulaminie ma na celu eliminowanie treści nieprawdziwych lub oczerniających, czy jednak może takie sterowanie przepływem informacji, które pozwoli wpływać na poglądy społeczne, a co za tym idzie, przykładowo, wyniki wyborów?

Ciekawym wątkiem jest również sposób postrzegania Facebooka oraz jego roli w obecnym, zinformatyzowanym świecie. Właścicielem Facebooka jest bowiem prywatny podmiot, który w granicach prawa, w dowolny jednak sposób, może kształtować warunki korzystania z serwisu, które każdy potencjalny użytkownik musi zaakceptować. Pojawiają się jednak głosy, że mając na uwadze, jak istotną rolę w obecnym świecie odgrywają platformy społecznościowe, na czele z Facebookiem, należy wprowadzić jednoznaczne regulacje, które określałyby zakres odpowiedzialności za publikacje. Szczególnie, że sam portal zapewnia sobie pełną władzę nad treściami i ogranicza tym samym szeroko pojętą wolność słowa.

Niezależnie od tego, w jaki sposób ocenia się wprowadzane właśnie zmiany, z pewnością rozpoczyna się nowa epoka platformy Facebook. Z miejsca, w którym publikować można było niemal dowolne treści (poza tymi ewidentnie naruszającymi prawo) oraz na którym ekstremalnie trudno było wymóc usunięcie jakichkolwiek materiałów, platforma zmienia się w serwis, w którym dowolna treść będzie mogła zostać usunięta na podstawie arbitralnej decyzji.

W kontekście prawnym wskazać należy, że Facebook jako podmiot prywatny jest uprawniony do dokonania zmian w regulaminie. Zagadką pozostaje jednak jak ta zmiana wpłynie na postrzeganie platformy oraz czy nie wywoła reakcji władz ustawodawczych w niektórych państwach.

 

 

Podziel się

Artykuły

facebooktwitterlinkedinsearch-iconclose-icon