Nowe Technologie i Branża IT
Milena Waloszek
Milena Waloszek
14 października 2019

Prawo a inteligentne kontrakty

Inteligentne kontrakty ewidentnie pokazują, jak bardzo prawo musi „przyspieszyć”, jeżeli chodzi o nowe technologie. Problematyczna pozostaje chociażby kwestia właściwej jurysdykcji, w przypadku konieczności egzekwowania warunków inteligentnego kontraktu. Z uwagi na to, że smart contractfunkcjonuje na rozproszonej i zdecentralizowanej sieci, jaką jest blockchainutrudnia to określenie sądu właściwego do rozpoznania roszczeń powstałych w związku z danym kontraktem. Utrudniona będzie również weryfikacja przepisów prawa odpowiednich do uregulowania kwestii z nim związanych.

Innym problemem prawnym jest obowiązek niektórych podmiotów do przekazywania klientom informacji na tzw. trwałym nośniku. Przykładowo taki obowiązek mają banki w zakresie informacji o zmianie warunków umów. Celem jest zapewnienie niezmienności oraz stałego dostępu do określonych informacji np. regulaminów. W tym zakresie trudno nie pomyśleć o blockchainie, który przecież może zapewnić z powodzeniem dostęp do określonego dokumentu dla wszystkich uprawnionych osób, bez konieczności przechowywania dodatkowych kopii. Jednak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zakwestionował również zastosowanie technologii blockchain w tym celu. W omawianym przypadku bank za pośrednictwem korespondencji elektronicznej przekazywał klientowi unikalny identyfikator hash oraz odnośnik do strony banku. Wówczas bez konieczności logowania, jedynie po wklejeniu przekazanego identyfikatora lub po wgraniu wcześniej pobranego dokumentu klient otrzymuje informację czy dokument jest autentyczny oraz kiedy były wprowadzane ewentualne zmiany. Jednocześnie dokumenty są zapisane na serwerze banku oraz Krajowej Izby Rozliczeniowej (KIR). Jednak UOKiK powziął wątpliwości co do wymogu zapewnienia „niezmienności” postaci trwałego nośnika i wskazał na konieczność nieusuwalności. Zdaniem UOKiK klient banku powinien mieć również możliwość dostępu do wcześniejszej wersji dokumentu, w pozostałym zakresie zaproponowane przez bank rozwiązanie zostało ocenione pozytywnie.

Ciekawym rozwiązaniem, choć obecnie nieco kontrowersyjnym, jest koncepcja utworzenia odrębnego systemu prawnego, który miałby być właściwy tylko dla cyberprzestrzeni. Zakładając jednak stworzenie odrębnego systemu prawnego, właściwego tylko dla cyberprzestrzeni (w tym inteligentnych kontraktów), ostatecznie sprowadzi się to również do zaimplementowania obowiązującego już systemu prawnego i w oparciu o taki system, byłoby tworzone prawo. Nie jest możliwe całkowite zignorowanie przepisów, chociażby poświęconych ochronie konsumentów. Takie działanie doprowadziłoby w efekcie do jeszcze większego zamieszania. Przedsiębiorcy, chcąc uniknąć konieczności stosowania postanowień przyznających szerszą ochronę konsumentom, zapewne w każdym wypadku, w miejsce tradycyjnej umowy, decydowaliby się na smart kontrakt, który byłby dla nich mniej restrykcyjny w tym zakresie.

Dlatego najrozsądniejszym podejściem wydaje się propozycja, którą przedstawiał Nick Szabo (twórca koncepcji smart kontraktów) i wykorzystanie obecnych rozwiązań oraz narzędzi prawnych. Wbrew pojawiającym się stanowiskom, skuteczność takiego działania nie jest możliwa bez prawników. Często pojawiają się opinie, że w przyszłości, wobec postępu technologicznego i automatyzacji wszelkich procesów, pomoc prawnika może okazać się zbędna. Taki pogląd wydaje się zbyt pochopny. W przypadku inteligentnych kontraktów ostateczny cel pozostaje przecież niezmienny. Każdy chce uzyskać jak najpełniejsze zabezpieczenie oraz gwarancję i ochronę swoich praw. Prawnik przykładowo będzie wiedział, żeby dany smart kontrakt uzupełnić w miejscu, gdzie jest on nieokreślony prawnie i np. określić w nim właściwą jurysdykcję, co ułatwi rozwiązywanie sporów powstałych w tym zakresie. Tradycyjna umowa może mieć też praktyczne zastosowanie jako część składowa inteligentnego kontraktu. Można spróbować włączyć treść takiej umowy do inteligentnego kontraktu, co pozwoli na zachowanie w pewnym stopniu obowiązujących norm prawnych, przy jednoczesnym sprawniejszym i pewniejszym wykonywaniu jej postanowień. Dlatego obiecująca wydaje się koncepcja przedstawionej dyscypliny legalprogramming (o której, w dalszej części artykułu p). Jej realizacja być może pozwoliłaby na odpowiednie połączenie obu dziedzin: prawa i informatyki, a tym samym na podejmowanie efektywnych działań prawnych wobec nowych technologii.

Porządek prawny a inteligentne kontrakty

Jednym z prekursorów w zakresie dostosowywania systemu prawnego do technologii blockchain, a co za tym idzie, inteligentnych kontraktów, jest oczywiście Malta. Na Malcie, obecnie nazywanej również „BlockchainIsland” w listopadzie 2018 roku weszły w życie trzy ustawy: the Malta Digital Innovation Authority Act, 2018, the Virtual Financial Assets Act, 2018oraz Innovative Technology Arrangements and Services Act. Jak w uchwalonych ustawach definiuje się smartcontract? Inteligentny kontrakt został określony jako porozumienie technologiczne składające się z protokołu komputerowego lub z umowy zawartej w całości lub w części w elektronicznej formie, która jest możliwa do zautomatyzowania oraz egzekwowania przez kod komputerowy, pomimo, że niektóre jej części mogą wymagać ingerencji człowieka i jego kontroli, a które mogą być egzekwowane zwykłymi metodami prawnymi lub poprzez zmieszanie obu tych metod.

Innym, ciekawym przykładem zmiany prawa, uwzględniającego już status prawny smart contractjest Arizona. W statucie Arizony został dodany artykuł poświęcony technologii blockchain, który m.in. kwalifikuje podpis zabezpieczony za pomocą technologii blockchainjako podpis elektroniczny spełniający wymogi formy elektronicznej. Co ciekawe, inteligentne kontrakty dopuszczono wprost do obrotu gospodarczego i uznano, że nie można odmówić umowie skutków prawnych, ważności czy jej wykonalności tylko dlatego, że zawiera określenie „smart contract”.  W praktyce oznacza to tyle, że można podpisać umowę na blockchainiew sposób prawnie wiążący.

Legal programming

Atrakcyjnym pojęciem, które pojawiło się w obszarze prawa i informatyki jest tzw. legal programming. Twórcą koncepcji tej dyscypliny jest prawnik Sergii Shcherbak. Autor w swojej pracy: „Integrating computer science into legal discipline: The rise of legal programming” zwrócił uwagę na złożoność relacji pomiędzy prawem a cyberprzestrzenią i zasugerował stworzenie nowej dyscypliny, która będzie formą integracji informatyki z prawem. Zaproponowana specjalizacja byłaby reprezentowana przez tzw. ekspertów legalprogramming, którzy mieliby wiedzę zarówno prawniczą, jak i programistyczną. S. Shcherbak stwierdził, że tak jak prawo jest architekturą społeczeństwa, tak prawnicy są jego architektami. Z kolei, traktując kod jako architekturę cyberprzestrzeni, można uznać programistów za architektów.

Możliwe jest zatem potraktowanie przepisów prawnych jako pewnych wzorców zachowań społecznych, zaś fragmentów kodu wraz z przepisami prawnymi jako wzorców dla zachowań społecznych odzwierciedlonych w cyberprzestrzeni. Używając szeregu tego rodzaju porównań autor wskazał na zasadność połączenia tych dwóch języków: prawniczego i programowania. Trudno nie połączyć tych dwóch dyscyplin w dobie rozwoju nowych technologii, zwłaszcza, że kolejną wspólną cechą obu obszarów wydaje się chociażby umiejętność logicznego myślenia oraz wyszukiwania i naprawiania błędów, w taki sposób, żeby zapobiec określonym skutkom w przyszłości. Dlatego zaproponowane przez S. Shcherbacka rozwiązanie jest nie tylko bardzo interesujące, ale w konsekwencji nie tak trudne do zrealizowania.

Udostępnij ten artykuł

Artykuły

facebooktwitterlinkedin