Branża Kreatywna
Bartłomiej Serafinowicz
Bartłomiej Serafinowicz
17 marca 2020

Koronawirus – siła wyższa w rozumieniu prawa?

Nie trzeba wychodzić z domu, żeby dostrzec jaki wpływ na nasze codzienne życie ma panująca obecnie pandemia COVID-19 wywołana przez koronawirus SAR-CoV-2. Zamknięte galerie handlowe, szczególne środki ostrożności w urzędach, aptekach, na poczcie. Dla tych, którzy mieli kontakt z osobą zarażoną – obowiązkowa dwutygodniowa kwarantanna, często wówczas bez możliwości wykonywania pracy lub innych zobowiązań umownych. Wszystko to, co się dzieje ma ogromny wpływ na realizację, a raczej brak realizacji, wielu umów. Jak zatem podejść do kwestii niewykonywania umowy ze względu na pandemię i związane z nią restrykcje?

 

Co to jest siła wyższa?

 

W polskim systemie prawa funkcjonuje pojęcie „siły wyższej”. Pojawia się ono w wielu różnych ustawach, jednakże nigdzie nie zostało zdefiniowane. Również w wielu umowach, szczególnie handlowych, pojawia się klauzula, na mocy której strony nie ponoszą odpowiedzialności, jeżeli niewykonanie lub nieprawidłowe wykonanie zobowiązania następuje na skutek działania siły wyższej. Wystąpienie siły wyższej często może również być powodem do odstąpienia od umowy, obniżenia wynagrodzenia lub powstania innych uprawnień ustalonych w umowie przez jej strony.

Czy zatem pandemia COVID-19 może zostać uznana za siłę wyższą?

Pomimo braku definicji legalnej (wynikającej z przepisów prawa), w doktrynie oraz orzecznictwie siłę wyższą definiuje się dość jednolicie. Przede wszystkim jest to zdarzenie zewnętrzne, czyli niezależne od podmiotów, które zawarły umowę. Istotnym jest również, żeby zdarzenie to było niemożliwe do przewidzenia, a jego skutkom dana strona umowy nie mogła zapobiec. Prawidłowo skonstruowana klauzula dotycząca siły wyższej, zwykle zawiera też katalog takich zdarzeń – standardowo są to działania sił natury, zjawiska społeczne (nietypowe zachowania zbiorowości ludzkich) oraz akty władzy państwowej.

W przypadku działań sił natury za siłę wyższą uznać należy katastrofy naturalne takie jak przykładowo trzęsienia ziemi, powodzie lub inne ekstremalne warunki pogodowe, jak również epidemie (przy czym nie chcemy się wdawać tutaj w dyskusję, na ile do powstania pandemii COVID-19 przyczynił się czynnik ludzki). Z kolei za zjawiska społeczne pozwalające na powołanie się na siłę wyższą uznać należy wojny, masowe strajki, czy też zamieszki, zaś akty władzy państwowej to na przykład wydanie decyzji administracyjnej lub wprowadzenie nowych przepisów, które uniemożliwiają realizację danego obowiązku przez stronę umowy.

Biorąc to pod uwagę uznać należy, że panująca pandemia COVID-19 może zostać uznana za siłę wyższą – jest to bowiem zjawisko zewnętrzne o charakterze katastrofy naturalnej, niezależne od stron danej umowy, którego skutkom nie mogą one zapobiec. Z kolei obecne działania władz, nakazujące określone zachowania, takie jak przebywanie w kwarantannie czy zamknięcie niektórych obiektów usługowych, mają charakter siły wyższej, stanowiącej akty władzy państwowej.

 

Siła wyższa a wykonanie umowy

 

Pamiętać jednak należy, że samo wystąpienie określonego zjawiska, które można zakwalifikować jako siłę wyższą, nie zwalnia danego podmiotu z obowiązku realizowania swoich obowiązków umownych. Koniecznym jest bowiem ustalenie, że dane okoliczności, w tym wypadku pandemia, faktycznie uniemożliwiają realizację zobowiązania umownego.

Przykładowo, jeśli jesteś grafikiem objętym kwarantanną i posiadasz przy sobie odpowiedni sprzęt pozwalający na projektowanie, powinieneś wciąż realizować swoje zobowiązania – pandemia wywołana koronawirusem nie wpływa na możliwość ich wykonywania.

Z kolei właściciel sklepu działającego w zamkniętym centrum handlowym, nie będzie ponosił odpowiedzialności m. in. za zobowiązanie do utrzymywania ustalonego poziomu sprzedaży. Wynika to z faktu, że decyzje podjęte przez władze publiczne, uczyniły realizację takich celów niemożliwymi, a zobowiązany podmiot nie ma na to żadnego wpływu.

Pamiętać trzeba również, że aby powołać się na wyłączenie odpowiedzialności z tytułu zaistnienia siły wyższej, w umowie musi znajdować się odpowiednie postanowienie – w polskich przepisach nie istnieje bowiem ogólny przepis kształtujący uprawnienia stron w przypadku zaistnienia nadzwyczajnych, opisanych wyżej okoliczności. Co zatem w przypadku, gdy umowa nie zawiera odpowiednich klauzul?

Przepisy kodeksu cywilnego co do zasady kształtują odpowiedzialność kontraktową na zasadzie winy – oznacza to, że strona umowy nie jest obowiązana do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, jeżeli takie niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które strona ta odpowiedzialności nie ponosi. Równocześnie strona umowy jest zobowiązana do zachowania należytej staranności – w innym wypadku spoczywa na niej odpowiedzialność (przy czym istnieją od tych zasad pewne wyjątki, zwykle wprowadzające większy reżim odpowiedzialności). Co za tym idzie, jeżeli ktoś został objęty kwarantanną, a wykonanie umowy jest związane z koniecznością bezpośredniego kontaktu z ludźmi, nie będzie ponosił odpowiedzialności, chyba że ignorował obowiązki oraz zalecenia obowiązujące w związku z pandemią COVID-19 oraz koronawirusem.

Powyższe jest tylko krótką refleksją nad obecną sytuacją. W kolejnych artykułach będziemy bliżej analizować temat związany z odpowiedzialnością kontraktową w obliczu pandemii wywołanej koronawirusem.

 

Obraz mattthewafflecat z Pixabay

Podziel się

Artykuły

facebooktwitterlinkedinsearch-iconclose-icon