Czy na poparzeniu się kawą można zarobić? 😉 Na pewno w USA, które są przodownikiem, jeśli chodzi o ilość absurdalnych procesów – podobno rocznie kosztują one przeciętną amerykańską rodzinę ok. 3.380 $ .

Dobrym przykładem tego zjawiska jest historia Pani Stelli Liebeck, która w 1994roku pozwała sieć restauracji McDonalds za poparzenie się zbyt gorącą kawą. To nie żart. O co dokładnie chodzi? Pani Stella kupiła kawę na wynos, a kiedy chciała ją posłodzić rozlała kawę na nogi. Kawa była tak gorąca, że kobieta doznała poważnych poparzeń (6% ciała -oparzenia 3 stopnia oraz lżejsze obejmujące 16% skóry), w związku z czym spędziła 8 dni w szpitalu, a jej całkowite leczenie trwało 2 lata i wymagało kilku przeszczepów skóry.

Pani Liebeck zażądała 20.000 $ na pokrycie kosztów leczenia i utraconych zarobków. McDonald’s zaproponował jej jednak jedynie 800 $, sprawa trafiła więc do sądu, a poszkodowana staruszka zażądała odszkodowania w wysokości 3 mln $ ! Dwa lata po zdarzeniu, ława przysięgłych uznała, że Pani Liebeck przyczyniła się jednak częściowo do powstania szkody i odpowiednio zmniejszyła odszkodowanie do kwoty ok. 1.35mln$. Co ciekawe, na kubku z kawą znajdowała się informacja, że kawa jest gorąca, ale ława przysięgłych uznała, że napis nie był wystarczająco duży 😉 Sędzia ostatecznie obniżył tę kwotę do ok. 600.000 $, ale i tak doszło do zawarcia pozasądowej ugody pomiędzy stronami.

Pani Liebeck została po tym ochrzczona matką chrzestną niepoważnych powództw, a jej imieniem nazwano doroczne nagrody przyznawane przez fundację satyryka Randy’ego Cassinghama 😉

Podobał Ci się artykuł?

Podziel się ze znajomymi lub zapisz do subskrypcji by otrzymać informacje o najnowszych wpisach